Bombowiec
January 14, 2009 9:38pm
Gdy Warylo dotarl do bombowca, znalazl na powierzchni tylko oderwane w wyniku zderzenia z ziemia skrzydla. Reszta kryla sie pod bagienna woda. Polak potrafi, szybko wiec Stefan Warylo skonstruowal rodzaj kratownicy z pni drewnianych, ktora pozwalala chodzic nad bagnem. Na niej umocowal kolowrot z lina i hakami, ktore opuszczal w glab bagna.
- Jak ojca nie bylo, bo mu sie juz nie oplacalo tu grzebac, kratownica zostal – opowiada po latach Waldemar Warylo syn Stefana. – Mlodzi bylismy gowniarze, ja i kilku kolegow w moim wieku. Kiedys zaczepilem bosak i ciagne do gory. Byl opor, ale jakos sie udalo. Patrze, a tu wyciagam noge w bucie lotniczym, urwana tuz przy biodrze. Pamietam charakterystyczne przylacze do ogrzewania buta, rodzaj gniazdka tuz przy zelowce, umieszczone nieco z tylu, ktore mnie zafascynowalo.
Wowczas noga i but nie zrobily na mlodych chlopcach wrazenia. Nie minelo znowu tak wiele lat od konca wojny, dzieciaki nie jednego trupa widzialy, jedna wiec noga nie przejely sie.